Navigation
17 August 2017
Home / Edukacja przyrodnicza / Bingo czyli rozwijamy mowę czynną i bierną

Bingo czyli rozwijamy mowę czynną i bierną

Bingo czyli jak rozwijamy mowę czynną i bierną

Nasz program Montessori na lipiec obejmował dalszą cześć tematu „Moje ciało”. Powoli miałyśmy przejść do doświadczeń kulinarnych, smakowania różnych potraw i nauce o zdrowym odżywianiu.

Mój mąż na jednym ze spacerów pokazał Milenie różne drzewa owocowe i dojrzewające na nich owoce i Milena przepadła. Ciągle pyta jakie to drzewo, a to to jakie itp.

Postanowiłam więc kuć żelazo póki gorące i szybko, z dostępnych w domu materiałów przygotowałam jej tematykę związaną z porami roku i zmianami zachodzącymi w przyrodzie. Będziemy także uczyły się o różnych gatunkach drzew rosnących w sadach i polskich lasach, a także poznawały symbole Polskich Parków Narodowych.

Jako dodatek do powyższych tematów pociągniemy dalej temat różnych chmur jakie codziennie rano obserwujemy, oglądamy na kartach, porównujemy i nazywamy. A także skoro pory roku i zmiany zachodzące w przyrodzie to także miesiące, pogoda oraz ubrania odpowiednie do danej pory roku i pogody.

Nasza półeczka na wstępie prezentuje się tak:

Program Montessori

Wkrótce pojawią się kolejne pozycje, dziś chciałabym Wam pokazać nasze dwie pierwsze aktywności w tym temacie.

Zrobiłam Milence Bingo – pory roku.

Muszę Wam powiedzieć, że od wczoraj grałyśmy w moje Bingo już bez mała 20 razy – tak bardzo się Milenie spodobało.

Jak gramy?

Po przygotowaniu materiału i wyjaśnieniu zasady gry, nasze pierwsze rozgrywki były bardzo proste. Bo i gra jest bardzo prosta a jednocześnie wciągająca.

Daję Milenie żetony (w naszym przypadku kolorowe liczmany, mogą też być guziki itp.) i Milenka losuje jedną z kart rozgrywki w Bingo.

Kładzie kartę przed sobą ilustracjami do góry, a ja w tym czasie tasuję etykiety z ilustracjami i podpisami i układam na stos ilustracją do dołu. O tak:

Bingo - pory roku

Zasady gry z jednym dzieckiem są bardzo proste: rodzic bierze pierwszą kartę ze stosu, czyta na głos podpis i pokazuje dziecku ilustrację. Dziecko wyszukuje na swojej karcie taki sam obrazek, wskazuje go i woła BINGO, a następnie zakrywa ilustrację żetonem.

Dziecko wygrywa gdy ułoży 4 żetony w kolumnie.

Nie da się przegrać – w tej wersji dziecko zawsze wygrywa, bo gra trwa do chwili gdy zostaną zakryte 4 ilustracje w kolumnie.

W tej wersji gry nie chodzi o nauczenie dziecka przegrywania – tylko o rozwijanie słownictwa biernego i czynnego – związanego z porami roku.

W jaki sposób?

Gdy po pierwszych rozgrywkach dziecko zrozumie już zasady i dobrze zapozna się z ilustracjami i nazwami występującymi w rozgrywce, wprowadzamy modyfikację: nie pokazujemy dziecku obrazka, tylko po wylosowaniu etykiety sami oglądamy obrazek, a dziecku podajemy tylko nazwę.

Zadaniem dziecka jest skojarzenie usłyszanej nazwy z ilustracją np. kasztany, odnalezienie na swojej karcie gry, wskazanie, zawołanie BINGO oraz zakrycie ilustracji żetonem.

Gdy dziecko już opanuje ten wariant, zwiększamy stopień trudności: opisujemy dziecku całymi zdaniami ilustrację jaką wylosowaliśmy a ono ma odszukać. np. Pora roku w której spadają z drzew kolorowe liście – odpowiedź: jesień. Lub np. Duże, żółte kwiaty które kwitną latem. Mają bardzo pyszne nasiona które lubią jeść nie tylko ludzie, ale też ptaki. Odpowiedź to – słoneczniki.

W ten sposób dostosowując wypowiadane zdania do możliwości dziecka ćwiczycie z nim słownictwo bierne.

A jak ćwiczyć słownictwo czynne?

Odwracacie role – to dziecko losuje etykiety i opisuje co wylosowało i widzi na obrazku a Wy szukacie odpowiedzi na swojej karcie Bingo.

Gdy gra większa ilość graczy zasady się trochę różnią. Każdy z graczy po prostu kładzie żetony na swojej karcie gry i dopiero gdy uzbiera 4 żetony w kolumnie woła BINGO i wygrywa.

Taką grę o dowolnej tematyce możecie z łatwością wykonać sami.Wystarczy nakleić ilustracje/zdjęcia na kartkę papieru i gotowe.

Układanka pory roku.

Naszą kolejną aktywnością było układanie układanki pory roku i miesiące.

Układankę układałyśmy zaczynając od wewnętrznego kręgu z porami roku. Poprawnie powinno się ją układać w kierunku odwrotnym do kierunku zegara – ponieważ w ten sposób Ziemia krąży wokół słońca.

Postanowiłam jednak Milenie nie komplikować sprawy i my układamy zgodnie z ruchem wskazówek zegara – jesteśmy sobie takie „montessoriańsko niepoprawne”. Ach… no i wybaczcie tę królewską suknię, ale Milenka wczoraj cały dzień była “klólewną” 🙂

Myślę, że poprawny schemat bardzo łatwo jest zrozumieć dziecku bez problemów poznawczych, z naszymi afatycznymi kwiatuszkami w różnej postaci – skupiamy się nie na politycznej montessoriańskiej poprawności prezentowanego materiału – ale na tym aby Milena zapamiętała nazwy pór roku, miesięcy i dni tygodnia.

Zresztą każdy montessoriański materiał jaki wprowadzam Milenie jest dostosowany do niej i jej terapii. Tak, aby poznawanie świata szło w zgodzie z terapią.

Jak wiecie my czytamy metodą symultaniczno-sekwencyjną – więc z góry wykluczam u nas każdy montessoriański materiał językowy – który jest po prostu głoskowaniem – tak niewskazanym przy nauce czytania dzieci afatycznych.

Układankę którą Wam pokazałam kupiłam w sklepie internetowym, ale szczerze mówiąc nie jestem zadowolona z jakości wykonania (poszarpane linie na kręgach itp.) – więc Wam nie polecę tej układanki. Tania nie była (kosztowała mnie 3,5 $), więc trochę wywaliłam kasę w błoto, tylko dlatego, że nie chciało mi się samej dla Mileny takiej zrobić.

Pomyślałam, że prościej będzie jak kupię, wydrukuję i zalaminuję – no cóż, jest jak jest.

Generalnie nie jestem zadowolona, ale skoro już wydałam kasę to używam – niemniej nikomu nie polecam, dlatego nie podam Wam linka, bo zgodnie z moimi zasadami – nie linkuję do pomocy na które możecie narzekać. Jeśli polecam, to są to naprawdę świetne rzeczy zarówno pod względem merytorycznym, jak i graficznym. Mam też zastrzeżenia do czcionki – i nawet nie chodzi o to, że jest mała, ale głównie o to, że wszystkie polskie znaki są pogrubione. Mamy więc “jesień, kwiecień, październik” – koszmar.

Sensowniej będzie gdy wytniecie ilustracje z jakiejś starej książki, a koła wytniecie z kolorowego papieru, a układanka pory roku na pewno będzie piękniejsza graficznie.

Pozdrawiam Was!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

comments