Navigation
17 August 2017
Home / DIY / Kreatywne SOS – patyczki laryngologiczne

Kreatywne SOS – patyczki laryngologiczne

Dzisiaj kolejny artykuł z cyklu Kreatywne SOS,

czyli pokazuję Wam w jaki sposób przy użyciu patyczków laryngologicznych, pisaków oraz washi tape stworzyłam Milence kolejne pomoce logopedyczne.

Zacznę od najprostszego – patyczki (szpatułki) laryngologiczne okleiłam taśmą washi tape – i gotowe. Nic więcej nie potrzeba.

Sekwencje

Tradycyjnie – kontynuujemy i uzupełniamy sekwencje, a kolejny nowy materiał powoduje wielkie zaangażowanie Mileny 😉

Odwzorowania

Ja układam patyczki, Milena odwzorowuje mój układ. Takie układanki lewopółkulowe jakby 😉

Dialog

Jako kolejną rzecz stworzyłam jej laleczki – pomysł zaczerpnęłam z internetu. Piękne nie wyszły – ale służą.

Do czego? Przede wszystkim do nauki dialogu. Mamy więc tatę, mamę i Milenkę, którzy przeżywają najróżniejsze przygody, robią zakupy, sprzątają dom. Po jakimś czasie znudziły się Milence rozmowy o codzienności, wprowadziłam więc element bajkowy:

Tak oto nasza rodzina wraz z nowymi bohaterami Krupcią i Tolem przeżywają wiele fantastycznych przygód, a Milena uczy się mówić i prowadzić dialogi.

 „Kubeczek Aktywności”

W jaki sposób zrobiłam nasz kubeczek?

Na starym kubeczku po nutelli nakleiłam różne taśmy washi i podzieliłam je na kategorie.

Jest więc kategoria: zabawy w kuchni, zabawy w domu, zabawy przy stoliku i zabawy na polu (Krakusi wiedzą, dla pozostałej części Polski oznacza to: zabawy na dworze 😉 ).

Również na patyczkach nakleiłam taśmę washi dzieląc je tym samym na powyższe kategorie.

Na każdym z patyczków wypisałam różne rodzaje aktywności, które jestem w stanie zrealizować z Mileną od przysłowiowego strzała.

Do czego służą te patyczki spytacie? Przecież takich rzeczy nie trzeba pisać na patyczkach…

Z jednej strony macie rację – wystarczy wyjąć farby i zaproponować dziecku malowanie farbami.

I wszystko jest idealnie póki nie trafimy na dzień typu „muchy w nosie”. To nie, a tamto źle, kolejne jeszcze gorzej. Zostawiona sama sobie leży na łóżku i wyje jak syrena – chce się bawić ale sama nie wie w co. A każda sugestia jest na nie.

Wtedy….HA!

Wyciągam moje patyczki i wszelkie muchy z nosa znikają w sekundę bo jest: LOSOWANIE TAJEMNICZEGO ZADANIA

Milena wybiera kategorię, następnie dłuższą chwilę celebruje sam fakt losowania. Po wybraniu patyczka ja odczytuję treść typu: „malujemy farbami”, a Milena już z okrzykiem radości rzuca się na malowanie farbami.

Jakaś magia w tych patyczkach jest – bo ta sama propozycja malowania farbami 20 minut wcześniej została odrzucona z mega dąsem.

Co jest na naszych patyczkach? Nie zrobię Wam całej listy, bo dostosowujecie je do własnego dziecka.

Ale np. w zabawach przy stoliku mamy pisanie szlaczków, robienie ćwiczeń, malowanie palcami. Mamy również naukę czytania, mama czyta książeczki itp. itd.

W zabawach kuchennych mamy różne aktywności począwszy od pieczenia ciastek aż do robienia galaretek, budyniu itp.

Jeśli nie macie taśmy washi, aby podzielić aktywności na kategorie, wystarczy, że kredkami lub pisakami pokolorujecie papierową taśmę malarską na różne kolory.

Pozdrawiam Was serdecznie!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

comments