Terapia inspirowana naturą

Terapia inspirowana naturą

24 czerwca 2017 Ćwiczenia lewopółkulowe DIY pomoce terapeutyczne Edukacja Edukacja matematyczna Sekwencje wzrokowe Układanki lewopółkulowe 0
Terapia inspirowana naturą? Nic bardziej prostego!

Po pierwsze nie potrzebujecie do tego żadnych specjalnych pomocy – czerpiecie ze świata wokół siebie. Po drugie – możecie ćwiczyć gdziekolwiek!

Na kocu nad jeziorem czy na plaży, podczas górskiej wędrówki i krótkiej przerwy na tak zwany „popas” – czyli picie, jedzenie 😉 Na osiedlowym placu zabaw, w parku, na spacerze.

Dziś chciałabym Wam pokazać parę pomysłów, które na pewno część z Was zna, ale może znajdzie się ktoś kto jeszcze tak z dzieckiem się nie pracował? Bo przecież terapię można przeprowadzić wszędzie, czerpiąc z materiałów pod ręką i w taki sposób, że dziecko nie będzie wiedziało, że oto właśnie przeprowadzamy ćwiczenia terapeutyczne – bo dla niego to wspaniała zabawa.

Jaka to cyfra?

Z kamieni układamy cyfrę. Dziecko mówi na głos jaka to cyfra i dokłada tyle elementów ile wskazuje cyfra

Jaka to cyfra

Gdzie jest najwięcej/najmniej?

Łapiemy co tam mamy pod ręką, układamy w parę zbiorów i gotowe. Zadaniem dziecka jest przeliczyć ilość elementów w zbiorze i określić w którym zbiorze jest najwięcej/najmniej elementów.

Gdzie jest najwięcej

Kontynuowanie i uzupełnianie sekwencji

I znów – łapiemy co tam mamy wokół siebie pod ręką i układamy sekwencję. Ilość elementów dostosowujemy do możliwości dziecka. My mamy: kamień, kamień, szyszka, liść…

Kontynuowanie sekwencji

Uzupełnianie sekwencji czyli klasyczne: czego brakuje?

uzupełnianie sekwencji

Układanki lewopółkulowe

Prosto, łatwo i przyjemnie – oczywiście pamiętając o odpowiedniej kolejności (rzędami od lewej to prawej).

układanki lewopółkulowe

Zgadnij co mam na myśli?

Rodzic wymyśla zwierzątko i układa na szybko do niego rymowankę. Prostota i częstochowskie rymy mile widziane 😉

Z kwiatka na kwiatek lata po łące,

Kiedy tylko obudzi się słońce.

Lekki, piękny, kolorowy,

Czułki ma na czubku głowy.

Jak widzicie moje rymy nie powalają 😉 Po wysłuchaniu rymowanki dziecko układa to, co rodzic miał na myśli. I teraz kolej dziecka: dziecko wymyśla, rodzic zgaduje i układa.

Możecie także bawić się w różnego typu kategoryzacje, wykluczać ze zbioru – możliwości są nieograniczone… a to tylko parę patyków, kamieni, szyszek i liści 🙂

A Wy jakie macie pomysły na tego typu zajęcia terapeutyczne?

Podzielcie się ze mną w komentarzach.

Pozdrawiam Was!

Zapisz

Jeśli uważasz, że to co piszę jest wartościowe, podziel się wpisem ze znajomymi:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.