Rozpoznawanie emocji

Rozpoznawanie emocji

28 czerwca 2017 Emocje, relacje czasowe i przestrzenne 0
nasze emocje

Rozpoznawanie emocji, a także uczuć innych osób jest bardzo ważne dla rozwoju dziecka. Umiejętność rozpoznawania i kontrolowania emocji jest znaczącym elementem wychowania i kultury. Bardzo istotna jest też świadomość potrzeby ich ujawniania w określonych sytuacjach.

Z pomocą dzieciom przychodzą Państwo Elżbieta i Witold Szwajkowscy ze swoją książeczką „Nasze Emocje” która ukazała się nakładem Wydawnictwa Harmonia.

nasze emocje

Co znajdziecie w książeczce?

Została ona podzielona na trzy części. W pierwszej autorzy podali rozmaite sposoby wyrażania podstawowych stanów emocjonalnych, które zostały opisane krótkimi, zgrabnymi rymowankami i okraszone uproszczonymi ilustracjami.

Druga część to dalsza część rymowanek z których tak słyną Państwo Szwajkowscy wraz ze wskazówkami na temat możliwych sposobów interpretowania wyglądu poszczególnych elementów twarzy.

Część trzecia zawiera krótkie rymowane historyjki nawiązujące do stanów emocjonalnych, zachowań i nastrojów dwóch postaci: Zuzi i Minki. Rymowanki zilustrowane są odpowiednimi ikonkami. Znajdziecie tutaj także pytania sprawdzające umiejętność słuchania ze zrozumieniem.

Jak pracujemy?

Nasze emocje” to typowy zeszyt ćwiczeń – w którym dziecko rysuje.

W części pierwszej zadaniem dziecka jest dorysowanie na niedokończonych rysunkach twarzy swojej interpretacji mimiki związanej z omawianym stanem emocjonalnym.

W drugiej części zadaniem dziecka jest uzupełnienie twarzy o brakujące elementy, tak żeby wyrazić różne rodzaje emocji.

Trzecia część to kolejne wspaniałe rymowanki – zadaniem dziecka jest ich uważne wysłuchanie i przedstawienie własnej graficznej interpretacji opisanych w historyjce emocji.

 

Jak ja rozwijam ćwiczenia nazywania i określania stanów emocjonalnych w oparciu o ten zeszyt?

Identyfikacja emocji na rysunku schematycznym.

Czytam Milence rymowankę i zanim narysuje buźkę na ilustracji, rozkładam przed nią przygotowane wcześniej etykiety z rysunkami schematycznymi.

Jej zadaniem jest wysłuchać uważnie rymowanki i wskazać odpowiednią buźkę.

nasze emocje

Identyfikacja emocji na zdjęciu.

W analogiczny sposób jak powyżej, tym razem jednak przygotowałam Milenie zdjęcia ludzi z różnego typu minami.

Jej zadaniem jest wybrać odpowiednie zdjęcie.

nasze emocje

Emocje malowane ryżem.

Na tacy wysypuję ryż lub inne sypkie produkty. Czytam rymowankę a Milenka musi uważnie jej wysłuchać i paluszkiem w ryżu narysować minkę. Nie ukrywam, że to jej ulubiona forma pracy z nazywaniem emocji.

nasze emocje

Emocje w historyjkach

Ostatnią propozycją jaką dla Milenki i dla Was przygotowałam to opowiadanie historyjek – ale historyjek w które musicie wpleść emocje.

Zasady są bardzo proste: bierzemy zeszyt „Nasze emocje” oraz kości opowieści. My używamy tylko 3 kości bo większa ilość jest dla Milenki jeszcze zbyt trudna. A pamiętamy o tym, żeby nie serwować dziecku zadań wykraczających poza jego możliwości aby go nie zniechęcić. Jeśli dziecko nie potrafi budować opowieści opartych na 2 czy 3 kostkach – użyjmy jednej. Dla nas istotne jest to aby dziecko zbudowało nawet najprostsze zdanie oparte o wylosowany obrazek oraz emocję.

Jak gramy?

Pierwszy gracz na chybił trafił otwiera książeczkę. Rodzic czyta rymowankę, a dziecko mówi jaka emocja została opisana w rymowance.

Następnie rzuca kośćmi opowieści i buduje własną opowieść wykorzystując wszystkie elementy – czyli wylosowaną z książeczki emocję oraz ilustracje na kościach.

Na przykład mój ruch to strona 19 i gniew a także kości: drzewo, żółw i pszczoła.

Moja opowieść brzmiała następująco:

Dawno, dawno temu pod wysokim drzewem mieszkał mały zielony żółw Adaś. Pewnego dnia do żółwia Adasia przyleciała w odwiedziny pszczoła Ola. Ola usiadła na kwiatku, a że była bardzo malutka żółw Adaś jej nie zauważył i ją nadepnął. Pszczółka Ola bardzo się rozgniewała na żółwia bo zdeptał jej skrzydełka i nie mogła latać.

Adasiowi było bardzo przykro, że rozgniewał Olę i pogniótł jej skrzydełka.

Przeprosił ją bardzo gorąco i poczęstował pysznym sokiem owocowym. Ola przestała się gniewać na Adasia i zaprosiła go w odwiedziny do swojego domku.

Milenka ponownie wylosowała tę samą stronę czyli gniew, a jej kości pokazały: czarodziejską różdżkę, zamek i żółwia.

Oto dokładny cytat bajki jaką wymyśliła Milenka (z odrobiną, ale naprawdę odrobiną mojej pomocy – wskazywałam jej tylko kolejne kości):

Dawno, dawno temu był zamek. Był zaczalowany i mieszkała klólewna.

Klólewna była rozgniewany bo żółf nie pszyszedł po sok.

I jak Wam się podoba bajka Milenki?

Bo ja jestem oczarowana – jak po prawie 2 latach intensywnej terapii, z dziecka które mówiło 2 słowa – tak pięknie rozwija nam się mowa <3

Jesteśmy żywym przykładem na to, że determinacja w działaniach terapeutycznych, wymyślanie do każdej pomocy przysłowiowych cudów, kijów i wianków – aby dziecko się nie znudziło i miało co chwilę nowe zadania i zabawy oparte na jednej pomocy – sprawia, że dziecko chętnie siada do zabawy, która jest tak de facto ćwiczeniem.

A mowa i jej rozumienie powoli i sukcesywnie idzie do przodu.

Pozdrawiam Was serdecznie i zaglądajcie na mój profil na Facebook – wkrótce będę miała dla Was konkurs w którym nagrodą będzie książką Państwa Elżbiety i Witolda Szwajkowskich: „Nasze emocje”.

Jeśli uważasz, że to co piszę jest wartościowe, podziel się wpisem ze znajomymi:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.