Z żółwiami za pan brat

Z żółwiami za pan brat

13 maja 2017 Edukacja Edukacja Montessori Edukacja przyrodnicza Integracja sensoryczna Materiał kosmiczny Materiał sensoryczny Motoryka mała i terapia reki 0

Kolejny dzień spędzamy w towarzystwie żółwi. Czytałyśmy na naszych sylabowych żółwiach, a także zaproponowałam Milenie wiele zabaw plastycznych wspomagających rozwój motoryki małej.

Budowa żółwia:

Ale nim przystąpiłyśmy do prac plastycznych zapoznałam ją z podstawami budowy żółwia.

Dla mnie zawsze żółw to głowa, ogon, łapy przednie, tylne i skorupa. Na tym kończyła się moja wiedza.

Cudowne w pedagogice Montessori jest to, że gdy opracowuję Milenie jakiś temat od razu sama wiele się uczę. Uczę lub przypominam materiał który gdzieś siedzi w czeluściach mojej głowy, dawno zepchnięty gdzieś w kąt.

I tak przygotowując Milenie kartę z budową żółwia stwierdziłam, że może trochę szerzej niż głowa, łapy i skorupa?

I tak oto dowiedziałam się, że skorupa żółwia składa się z trzech części: tarczy brzeżnej, tarczy żebrowej i tarczy kręgowej.

Budowa żółwia

Następnie zaproponowałam jej różnorodne prace plastyczne. Zaczęłyśmy od zrobienia żółwia z nasion.

Do miseczek wsypałam kaszę jaglaną i ryż, a później doniosłam jej jeszcze miseczkę z soczewicą.

Flamastrem na kartce narysowałam kształt żółwia. Milenka smarowała klejem poszczególne fragmenty żółwia i dowolnie ozdabiała biorąc nasiona i kasze palcami. Zwracałam też baczną uwagę na to, aby był to chwyt pęsetowy a sam fakt sypania ziaren na klej odbywał się poprzez ruch palca wskazującego i kciuka – dokładnie tak jak solimy potrawę.

Mileny żółwik powiesiłyśmy na tablicy korkowej – pod schematem budowy żółwia.

Jako następną pracę przygotowałam jej żółwia z papieru. Kartka papieru, flamaster, klej i papier kolorowy pocięty na paski.

Na papierze narysowałam ponownie kształt żółwia i wyjaśniłam Milence w jaki sposób ma przyklejać poszczególne paski. Należy zagiąć obydwa końce, posmarować klejem i przykleić na przeciwległych stronach żółwia. Każdy kolejny pasek krzyżuje się nad poprzednim i w ten sposób otrzymujemy ciekawą wypukłą skorupkę żółwia.

Na koniec naszych szaleństw plastycznych zrobiłyśmy żółwie z wytłoczek.

Wytłoczki należy pociąć na pojedyncze części, a następnie pomalować.

Z kolorowego papieru wycięłyśmy łapy przednie i tylne.

Na zielone pomponiki Milena nakleiła ruchome oczy, a następnie przy pomocy kleju vicol (szukałam w domu magika ale syn mi podprowadził…. więc ja podprowadziłam mu vicol 😉 ) przykleiła łapy oraz głowy do żółwików. Sumarycznie zrobiła 4 żółwiki 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że nasze prace plastyczne Was zainspirowały.

Zapisz

Jeśli uważasz, że to co piszę jest wartościowe, podziel się wpisem ze znajomymi:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.