Tablica motywacyjna

Najlepszym pomysłem na zachęcenie dzieci do wypełnienia ich obowiązków, przestrzegania zasad prawidłowego zachowania się jest tablica motywacyjna. Jest to wspaniała pomoc wychowawcza i dydaktyczna dla rodziców wszystkich dzieci.
Nasze pociechy, ale także my dorośli potrzebujemy motywacji i nagród (oczywiście potrzebujemy także wyznaczania granic i kar).

Tablica motywacyjna będzie dla każdego dziecka trochę inna, w zależności od jego możliwości i wieku.
Na początku omawiamy z dzieckiem zasady, na czym polegają zadania, nad czym trzeba jeszcze popracować, jakie i za co są nagrody.

Tablica jest tygodniowym wykazem poszczególnych rzeczy jakich chcemy nauczyć dziecko. Po jednej stronie jest podział na obowiązki które ustaliliśmy wspólnie z dzieckiem, a wzdłuż są dni tygodnia. Oczywiście na początku nie powinno znajdować się zbyt wiele obowiązków, aby nie przytłoczyć dziecka nadmiarem wymagań. Stopniowo możemy zwiększać zakres obowiązków. Dziecko za każde dobre zadanie dostaje uśmiechniętą buźkę, kwiatuszka, motylka, naklejkę itp.
Nie zapomnijmy ustalić też jasnych reguł rozliczania osiągnięć dziecka w postaci nagrody. Można po całym dniu wstawić buźkę uśmiechniętą jeśli jest więcej buziek pozytywnych lub smutną jeśli ze wszystkich obowiązków z całego dnia uzbierało się więcej buziek smutnych. A potem rozliczać nagrody dziennie bądź tygodniowo. Można zbierać tylko buźki uśmiechnięte i czekać na uzbieranie ustalonej liczby buziek aby sięgnąć po nagrodę.

Tyle teorii…a praktyka?

Jako rodzic z “długim stażem” przerobiłam już wiele tego typu pomocy. Ten system motywowania dziecka naprawdę działa.
W późniejszym okresie bardzo często nagrodą dla dziecka jest samo otrzymanie uśmiechniętej buźki. Moje poprzednie tablice motywacyjne miały dużo kategorii takich jak: samodzielne ścielenie łózka, wynoszenie śmieci, odrabianie lekcji…ale i chłopcy byli już więksi, więc spokojnie ogarniali punktację.

Z Milenką sprawa się komplikuje, ponieważ stawianie jej w chwili obecnej jakichkolwiek wymagań choćby najprostszych typu: samodzielne mycie ząbków, będzie powodowało u niej tylko frustrację, bowiem nie rozumie jeszcze upływu czasu oraz tego kiedy jaką czynność powinna wykonać. Nie chcę też karcić jej smutnymi buźkami – chcę tylko i wyłącznie ją zdopingować i pomóc utrwalić jej poprawne wzorce zachowania i wykonywania różnych czynności.

Tak oto powstała, moim zdaniem – najlepsza tablica motywacyjna dla młodszych dzieci 🙂

Do jej wykonania nie potrzeba wiele, nawet nie musicie się zastanawiać w jakich kategoriach chcecie motywować dziecko.

W takim razie jak wygląda nasze motywowanie skoro nie ma kategorii?
To bardzo proste!

Narysowałam Milence planszę oraz przypinki motywujące, oraz wymyśliłam do niej odpowiednią bajeczkę.
Otóż na nasza tablica motywacyjna nazywa się Ślimaczkowo. W Ślimaczkowie mieszkają małe, wesołe ślimaczki. Mają piękne domki z marchewek. Jednak ślimaczki są głodne i z chęcią zjadłyby jabłuszko. Zadaniem Milenki jest pomóc ślimaczom dotrzeć do jabłuszka.
Gdy wszystkie ślimaczki dotrą do jabłuszka – Milenka dostaje nagrodę.
Nagrody u nas to między innymi: wspólne malowanie, 1000 całusków, wspólne tańczenie, dodatkowy spacer na plac zabaw itp itd.

IMG_1556

 

Nie stawiam przed nią ogromnych wymagań na wyrost, odwleczonych w czasie, bowiem ona tego po prostu nie zrozumie. Ślimaczki Milenka zdobywa za odpowiednie zachowanie/wykonanie czynności. I tak na przykład mówię jej, podając jej obiad: jak sama ładnie zjesz zupkę – dostaniesz ślimaczka. Lub podając jej ubranie: ubierz się sama to dam ci ślimaczka. Ale wymagam od niej też na przykład sygnalizowania potrzeb “przed” a nie “w trakcie”. I tak dostaje także ślimaczka za zawołanie “siku”. Przypominam jej w ciągu dnia parokrotnie: pamiętaj, dostaniesz ślimaczka jak zawołasz siku i majteczki będą suche. Chcę ją w ten sposób zmotywować do zwracania uwagi na potrzeby fizjologiczne w takim czasie, abyśmy zdążyły do toalety.

Za złe zachowanie, nie zjedzenie samodzielnie obiadu, nie ubranie się itp – nie zabieram jej ślimaczków. Aby wymóc na niej pożądane zachowanie, gdy np. nie chce się rano ubrać, mówię: ubierz się sama to dostaniesz ślimaczka. Pamiętasz, że ślimaczki chcą dotrzeć do jabłuszka i je zjeść?
I to do niej należy decyzja czy ubierze się sama i otrzyma ślimaczka, czy jednak chce aby jej przy ubieraniu pomóc.
Nigdy nie mówię: jeśli się nie ubierzesz, to nie dostaniesz ślimaczka, lub co gorsza: jeśli się nie ubierzesz, to zabiorę ci ślimaczka.

Osobiście uważam, że motywowanie małego dziecka zabierając mu buźkę, powoduje efekt odwrotny do zamierzonego. Dziecko wie, że skoro się źle zachowuje, zostanie mu zabrana buźka, więc po co ma się zachowywać lepiej? Ono nie widzi w tym sensu. Mama zabrała poprzednią buźkę, więc po co zacząć się dobrze zachowywać?

Jeśli natomiast dziecko się źle zachowuje, a od rodzica dostanie jasny przekaz: w tej chwili źle się zachowujesz, ale mimo wszystko możemy to naprawić i dostaniesz uśmiechniętą buźkę – chętniej będzie współpracowało aby buźkę otrzymać, bo widzi, że pomimo złego zachowania doceniamy to, że postarało się i zaczęło zachowywać się poprawnie.

Jeśli podoba Wam się nasz system motywowania i chcecie pobrać tablicę motywacyjną Ślimaczkowo jaką wykonałam dla córki – zapraszam tutaj. slimaki
Całość zalaminowałam, przykleiłam jeden rzep na marchewkowych domkach – tam gdzie mieszkają ślimaczki, drugi rzep przykleiłam w miejscu wędrówki ślimaczków do jabłka. Milenka sama przypina ślimaczka którego otrzymała.
Wiem, że wśród moich czytelników jest wiele mam chłopców, którzy niekoniecznie ucieszą się ze ślimaczków. O chłopcach nie zapomniałam i narysowałam specjalnie dla chłopców tablicę motywacyjną – plac budowy. Nie ma chyba bowiem chłopców którzy nie lubią koparek? No przynajmniej ja takich nie znam. Tablicę motywacyjną “Plac budowy” można pobrać tutaj .

koparki

Jeśli jeszcze nie wprowadziliście dzieciom tablicy motywacyjnej – gorąco Was do tego zachęcam!

Komentarze

comments

Grudzień 28, 2015

Tagi:
  • Hejka,
    Znowu szalka przeważona – będziemy próbować z tablicą motywacyjną.
    U nas hAśka jest mocno charakterna i bardzo ciężko ją namówić do sprzątania zabawek, z tym mam największy problem.
    Może z tablicą się uda 🙂
    Pozdrowionka
    Anka

  • Pobrałam plac budowy i koparki, bo myślę, że mogą się przydać do motywowania dźwięcznego wymawiania głoski W. Chłopiec dosyć żywiołowy, ale też szybko nudzący się przedłużającymi się ćwiczeniami… Po wiertarce, więc może spodoba mu się ciężki sprzęt warczący za dobrze wykonane zadanie 🙂 http://dialoglogopeda.pl/blog/wwwwwiercimy. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Super 🙂 Tablice przydatne również na terapii logopedycznej w przedszkolu 🙂

    Pozdrawiam

    • To fantastyczna wiadomość 🙂 Bardzo fajnie, że tablica się przydaje nie tylko w domu 🙂

  • Witam

    Tablice motywujące są rewelacyjne. Wykorzystałam je w domu z synkiem i jest nimi zachwycony 🙂 DZIĘKUJĘ 🙂

    pozdrawiam serdecznie

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.