Przez rymowanki i rysunki do poznania nowych słów i wyrażeń

Zapytacie w jaki sposób można to zrobić?

W jaki sposób rymowanki i rysunki pomogą Waszym dzieciom poznać nowe słowa i wyrażenia?

Państwo Elżbieta i Witold Szwajkowscy wraz z genialnym ilustratorem Piotrem Zawadzkim przychodzą nam z pomocą w książeczce „Rymowane opisywanki” wydane przez Wydawnictwo Harmonia.

Jest to mała książeczka, którą z łatwością można przeoczyć na półce księgarni. Wydaje nam się taka niepozorna, jednobarwne ilustracje, jakaś taka cienka… trzymając ją w ręku można pomyśleć – ale co w niej takiego super? No niby rymowanki i obrazki – nic wielkiego. Jak niby mają rozbudowywać słownik dziecka?

Już spieszę Wam wyjaśnić.

Każda rymowanka która znajduje się w książeczce i umieszczona do niej ilustracja stanowią całość. Krótkie, atrakcyjne dla dziecka utwory zostały przez Państwa Szwajkowskich napisane tak, aby znalazło się w nich jak najwięcej sformułowań i określeń, których wyjaśnienie trudne jest za pomocą słowa. Dodatkowo słowa te zostały napisane tłustym drukiem, tak więc rodzic czytający dziecku w łatwy sposób wie na które słowa należy zwracać uwagę.

Ilustracje zawierają wszystkie wytłuszczone słowa – tak aby łatwiej było je dziecku wytłumaczyć.

W ten właśnie sposób powiązania rymowanek z ilustracjami skłania dziecko do uważnego przyglądania się ilustracji w celu odnalezienia na niej opisanych słowem cech czy szczegółów.

Dodatkowo do każdej rymowanki autorzy umieścili uwagi skierowane do rodziców, które pomagają wzbogacić kontekst poznawania przez dziecko nowych słów i wyrażeń.

Dziecko więc nie tylko słucha i wskazuje na ilustracji ale także robi miny, wykonuje gesty i proste zabawy ruchowe, wydaje dźwięki itp.

Uwagi te należy traktować jako sugestie i inspiracje, bo dla każdego dziecka potrzebny będzie inny kontekst.

Książeczkę tę należy traktować jak zeszyt ćwiczeń, a nie książkę do przelecenia od deski do deski w jeden wieczór.

Sięgamy po nią codziennie lub co parę dni, wracamy do już przeczytanych rymowanek, sprawdzamy czy dziecko zapamiętało wszystkie słowa i określenia, sięgamy po inną rymowankę lub tą samą bawimy się na wiele sposobów.

Chciałabym Wam dziś pokazać w jaki sposób niektóre z rymowanek zainspirowały nas do różnorodnych zabaw 🙂

Jedna z pierwszych rymowanek po którą sięgnęłyśmy to „Włosy”.

Czytałam Milenie rymowankę, a ona wskazywała na ilustracji włosy rozpuszczone, w warkocz splecione, te w kucyki i warkoczyki.

A później nadszedł czas na kreatywne rymowane zabawy 😉

Czytałam Milence poszczególne wersy rymowanki i przenosiłyśmy rymowankę na rzeczywistość.

Były więc włosy rozpuszczone i na boki rozczesane, były warkoczyki i kucyki 😉

A później było czesanie lal na różne sposoby zgodnie z rymowanką. Po czesaniu lal, Milena przejrzała książeczkę i sama wybrała kolejną rymowankę:

A była to rymowanka „Stawonóg” i tutaj poszłam na całość 😉

Jak poprzednio było czytanie i wskazywania na ilustracji, a później…

Ja czytałam a Milena zgodnie z tym co usłyszała w rymowance przynosiła z szafki:

Po tej miłej zabawie przyszedł czas na trudniejsze rzeczy – czyli wyjaśnienie, że para butów to dwa buciki – jeden prawy i jeden lewy. Czytałam rymowankę, a Milena układała liczmany.

Pierwsza para to japonki”

czyli nie kładziemy jednego patyczka tylko dwa… i tak dalej i tak dalej. Ja czytałam a Milena układała patyczki, tyle par patyczków ile par butów usłyszała w czytanym tekście.

Jak myślicie czy na rymowankach można uczyć się dodawania?

Oczywiście, że tak 🙂

Pierwsza para to japonki

odkupione od biedronki.”

Milena kładzie dwa patyczki.

Druga para to są klapki

też kupione, lecz od żabki”.

Milena kładzie kolejne dwa patyczki. I czas na ułożenie prostego równania – policzenie patyczków i ułożenie odpowiedniego działania. Bardziej sprawnie liczące dzieci mogą układać dłuższe działania – rodzic dostosowuje ilość czytanych wersów do możliwości matematycznych dziecka.

Podczas czytania rymowanki „Kamienie” oprócz oglądania tych na ilustracji – wyszukiwałyśmy w naszym zbiorze kamieni – te opisane w rymowance, a nawet próbowałyśmy jeden rozłupać młotkiem. Kategoryzowałyśmy a kategorie zaczerpnęłam wprost z rymowanki – były więc spłaszczone, owalne, kanciaste i wiele innych.  Przeliczałyśmy ile kamieni jest w każdej kategorii oraz ile mamy wszystkich razem 🙂

Rymowanych odkrywanek jest w książeczce 28 – zobaczcie więc jakie to bogactwo zabaw na różne sposoby.

Podpowiedzi na dole strony pokierują Was na odpowiednie tory, i przy kolejnym czytaniu danej rymowanki będziecie odkrywać w niej coraz to nowe pomysły do wykorzystania. Będziecie się przebierać, skakać jak żabki, robić wyłupiaste oczy a może zrobicie w domu tor przeszkód na wzór innej rymowanki?

Dziś przerobiłyśmy aż trzy rymowanki, a kolejne czekają na odkrycie i wspólne zabawy. Zapraszam Was do śledzenia mojego profilu na Instagram, gdzie na bieżąco podczas pracy z Milenką wrzucam zdjęcia. Będą zdjęcia naszych kolejnych zwariowanych zastosowań Rymowanek Odkrywanek, które za jakiś czas zbiorę w kolejny wpis na blogu 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

comments