Kreatywna zabawa z Ignasiem

Kreatywna zabawa z Ignasiem

24 lutego 2017 Nauka czytania i programowanie języka polskiego 0

W czasie gdy w drukarni drukuje się nowa pozycja Wydawnictwa Kinderkulka, ja chciałabym Wam zaprezentować książkę, która jest już dostępna.

Jest to książka która w zabawny sposób uczy – jak dziecku dodawać skrzydeł, zamiast je podcinać. Pokazuje jak pomagać im w realizacji swoich marzeń.

Poznajcie więc książkę autorstwa Andrei Beaty „Ignaś Kitek, architekt” z cudownymi ilustracjami autorstwa Davida Robertsa wydaną przez Wydawnictwo Kinderkulka.

Dzieci to urodzeni odkrywcy, zaspokajanie ciekawości sprawia im ogromną radość. Na kartach książki o Ignasiu znajdą pobudzające wyobraźnię ilustracje i odkryją kilka rodzajów konstrukcji: łuk, wieżę, most wiszący oraz kilka słynnych budowli z całego świata: egipskiego Sfinksa, japońską pagodę, Empire State Building czy Golden Gate Bridge. Książka zdecydowanie zachęci do kreatywnej zabawy, a w każdym domu uda się znaleźć materiały do stworzenia ciekawych konstrukcji i poeksperymentowania z formą.

Ignaś to twórczy, niezależny chłopiec, który od pierwszych lat życia, przejawia niezwykły talent konstruktorski. Jego rodzice są dumni ze wspaniałych kreacji syna, choć niekiedy bywają zaskoczeni materiałami, których używa. Ignaś dorasta, idzie do szkoły i… jak historia potoczyła się dalej – przekonajcie się sami.

Nie będę opisywała Wam całej treści książki. W internecie, na różnych blogach jest już wiele recenzji tej książki – a Wy jesteście ze mną, nie po to by czytać kolejną podobną do innych recenzję.

Moja rola nie polega na napisaniu recenzji – takiej jak wszystkie.

Na czym więc polega moja rola?

Wydawnictwo Kinderkulka przysyłając mi tę książkę do zrecenzowania chciało sprawdzić jak dziecko afatyczne zareaguje na tę książkę. A nie ukrywam i ja byłam ciekawa. Czy jest to pozycja godna polecenia nie tylko zdrowym, poprawnie rozwijającym się dzieciom – ale także dzieciom z deficytami?

Chciałabym więc pokazać Wam, że dziecko z afazją, które nie rozumie tak trudnego dla niego tekstu jaki jest zawarty w tej publikacji – też może wiele z niej wynieść. Wskazać Wam kierunek i podrzucić parę pomysłów jak my wykorzystujemy tę książkę także do… ćwiczeń terapeutycznych oczywiście 🙂

Język którym napisana jest książka, jest piękny – ale jak wspomniałam bardzo trudny do zrozumienia dla dzieci z afazją. Ja jednak staram się Milenkę zapoznawać z wartościowymi książkami, a ta do takich należy. Na czytanie dokładnej treści książki przyjdzie jeszcze u nas czas, w tej chwili po prostu opowiadam córce sama treść książki, zdaniami dostosowanymi do poziomu jej rozumienia.

I wiecie co? Książka szalenie jej się podoba 🙂

No dobrze, poczytaliśmy, ale spytacie: to jak niby można prowadzić zajęcia terapeutyczne przy użyciu tej książki?

Bardzo prosto!

Na początek może emocje? Podczas czytania książki rozkładamy dziecku symbole emocji wraz z ilustracjami emocji (można również rozłożyć zdjęcia ludzi wyrażające odpowiednie emocje).

Czytamy o tym jak Ignaś zbudował z jabłek kościół i analizujemy zarówno jego mimikę na ilustracji jak i sam tekst. Czy Ignaś był uśmiechnięty czy smutny gdy zbudował z jabłek kościół?

Dziecko dokłada koło obrazka odpowiednie etykiety i mówi jaki nastrój miał Ignaś, a rodzic potwierdza jego wybór rozbudowując krótką odpowiedź „uśmiechał się” na przykład w ten sposób, poszerzając zasób słownictwa biernego u dziecka: tak był uśmiechnięty, bo był bardzo szczęśliwy i dumny.

Kolejne strony kryją kolejne emocje:

Co jeszcze? Oczywiście my czytamy 🙂 Odnoszę wrażenie, że my zawsze czytamy, cokolwiek nam nie wpadnie w ręce zaraz myślę jak by tutaj wpleść naukę czytania?

Rozkładam więc etykiety z pseudo-wyrazami i czytamy bardzo dziwne imiona dzieci.

A może odrobina analizy i syntezy wzrokowej? Skoro już mamy przed nosem tak piękne ilustracje, pełne detali, aż szkoda byłoby tego nie wykorzystać.

Bierzemy kolorowe liczmany, ja podaję polecenia, a Milenka wysłuchuje je i odszukuje detale na rysunku.

– Połóż zielone kółko na chłopca w prostokątnych okularach.

Wystarczy zmienić polecenie na “połóż po lewej stronie, nad.., pod…” i już – lecimy z przyimkami 🙂 Mamusia to lubi, Milenka mniej 😉

Możemy też przeliczać dzieci na każdej z kart i dokładać etykietę z cyfrą…

Myślę, że te parę moich pomysłów jak jeszcze możecie bawić się podczas czytania tej wspaniałej książki, rozbudziły Waszą pomysłowość i kreatywność.

Zatem… czytajcie i bawcie się wspaniale z Ignasiem! Budujcie budowle takie jak Ignaś na kartach książki, używajcie różnorodnych materiałów znalezionych w domu i pamiętajcie… nie dziecko samo, tylko Wy z dzieckiem.

To kto zbuduje wyższą wieżę z butelek po wodzie mineralnej?

Rodzic czy dziecko?

Zapisz

Jeśli uważasz, że to co piszę jest wartościowe, podziel się wpisem ze znajomymi:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.