Herve Tullet w terapii?

Wszyscy znamy Herve Tulleta i jego niesamowite książki. Myślę, że każdy z Was ma chociaż jeden tytuł tego autora w dziecięcej biblioteczce. Dziś chciałabym Wam pokazać kolejną nowość od Tulleta, która ukazała się w wydawnictwie Babryba: “MEMO LABIRYNTY”.

Na podstawie wszystkich swoich książek, Tullet stworzył grę w znanych, mocnych, “tulletowych” barwach po jednej stronie kart, po drugiej natomiast czarno-białe, proste lub zakręcone kształty. Jest to połączenie rozbudzającej wyobraźnię zabawy z edukacją: nauką kolorów, kształtów i kierunków. To także nauka logicznego myślenia, wnioskowania i zapamiętywania oraz zachęta do kreatywnego tworzenia własnych abstrakcyjnych wzorów i labiryntów.

Ale nie tylko – to rewelacyjna pomoc do terapii 🙂 Dziś chciałabym Wam pokazać parę przykładów w jaki sposób ćwiczę z Milenką przy wykorzystaniu tej pozycji.

 

  1. Klasycznie czyli wykorzystujemy karty do gry memory.
  2. Która karta będzie kolejna?

3.  Zwariowane sekwencje – kontynuowanie i uzupełnianie.  Tutaj –  Jakiej karty brakuje?

4. Połóż karty od największej kropki do najmniejszej (lub na odwrót).

5.  Rozumienie poleceń czyli: auto jedzie w lewo i zatrzymuje się bo zapaliło się czerwone światło.

6.  Na kartce papieru kładę kartę, dorysowuję minkę do naszego ufoka i pytam jaki ma nastrój – czy jest smutny, wesoły, a może zły?

7. Budujemy labirynty na milion kombinacji zarówno po stronie kolorowej jak i czarno-białej, po których wodzimy palcami lub skaczemy palcami po kolorowych kropkach zgodnie z odpowiednia sekwencją słuchową jaką podam Milence.

Wybaczcie, że na zdjęciu pokazuję tylko wygląd kart po stronie czarno-białej, ale zapomniałam zrobić zdjęcia podczas zabawy – tak wspaniale się bawiłyśmy.

Polecamy z całego serca, w tych szalonych esach floresach można się zatracić 🙂

 

Jeśli uważasz, że to co piszę jest wartościowe, podziel się wpisem ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.